AKTUALNOŚCI

 

 

  

Mistrzostwa Świata w Paryżu 
(09.12.2016)

A A A

World Dance Council World Championships, Paryż Disneyland, Sala Konferencyjno-Widowiskowa w Hotelu Newport Bay Club to miejsce rozgrywania Mistrzostw Świata w Tańcu Towarzyskim na rok 2016. Do tego miejsca w dniach 2-4 grudnia 2016 przybywają najlepsze pary z całego świata we wszystkich kategoriach wiekowych i stylach tanecznych, amatorzy i zawodowcy, by móc zaprezentować swoje umiejętności taneczne i wybrać te najlepsze pary finałowe i tą najlepszą - Mistrzów Świata w danej kategorii. 

To kulminacja całego roku pracy, wylanego potu na salach treningowych i starów w turniejach. Nasza start w kategorii senior standard (open Ballom Championship) pow. 40 lat jest w niedzielę o godz. 10.05. Jesteśmy na miejscu już po ósmej rano, by spokojnie dokonać odbioru numeru startowego, zrobić rozgrzewkę, poznać nowe miejsce występu. Przepiękna sala, bardzo duży parkiet 20mx28m, wspaniała muzyka i oświetlenie. W panelu sędziowskim same sławy taneczne, między innymi Yulia Zagoruychenko - Mistrzyni Świata zawodowców, Sergey Surkov - Mistrz Europy i medalista Mistrzostw Świata zawodowców itd. Punktualnie nadchodzi nasz start, adrenalina rośnie, nogi miękną, a zarazem drętwieją, dreszcz emocji.

Prowadzący czyta numery. Jesteśmy w drugiej grupie eliminacyjnej 1/8 rundy. Tylko nie odpaść w pierwszej rundzie! Plany to dostać się do półfinału ( pierwsza dwunastka świata). W ubiegłym roku w debiucie zajęliśmy 13 miejsce.

W eliminacjach tańczy bardzo dużo par, naraz blisko dwudziestu, nie liczymy, skupiamy się tańcu. Wyczytują nasz numer; teraz my! Idziemy pod scenę, gdzie stoi jury. W tym tłumie tancerzy trzeba, by nas zauważyli i to z dobrej strony (jesteśmy nowicjuszami w tym towarzystwie) i postawili skreślenie na nas do następnej rundy. Muzyka bardzo wolna, trudna, trzeba mieć mocne nogi i kolana, to nasz atut, by zatańczyć do tak wolnej muzyki. Pierwsza runda za nami. Przerwa, tańczy inna kategoria. W oczekiwaniu nie można pozwolić zastygnąć mięśniom, cały czas na lekkim rozruchu. Prowadzący czyta numery par, które przeszły do ćwierć finału, tj. 24 pary – jesteśmy! Tańczymy drugą rundę, rozpoczynamy walcem angielskim, pierwsza krótka przy sędziach, poszło bardzo dobrze, to ważne, sędzia ma tylko kilka sekund na parę. Troszkę luźniej na parkiecie. Drugą rundę zatańczyliśmy czysto bez blokad z innymi parami i jesteśmy dobrej myśli, że przejdziemy do półfinału, to nasz cel na tym etapie, przecież konkurujemy z parami, co tańczą od dziecka, a my pięć i pół roku w turniejach. Kolejna dla nas przerwa. Konferansjer wyczytuje pary półfinałowe! Jesteśmy! Teraz zatańczyć jak najlepiej wśród dwunastu najlepszych amatorskich par Świata. Trzeci taniec - walc wiedeński, to nasz atut - najtrudniejszy fizycznie. Kątem oka widzimy; mamy najlepszy ruch, to jeden z elementów tańca do oceny. Po tym tańcu doświadczony prowadzący daje kilkanaście sekund oddechu. Kolejne pięć tańców standardowych trzeciej rundy w półfinale za nami. I znów przerwa dla nas. W międzyczasie dekoracja Polskiej pary show dance i hymn Polski, wszyscy wstają, dreszcz.

Emocje rosną, za chwilę zostaną wyczytane najlepsze Pary Finałowe Świata w naszej kategorii. Stoimy troszkę z boku, już pięć par jest na parkiecie zaproszonych do czwartej rundy Finałowej. Prowadzący wyczytuje nasz numer i zaprasza nas na parkiet. Nie wierzymy, ale uśmiechnięci z radością wchodzimy na parkiet, muzyka już gra. Zatańczyć w finale Sześciu Najlepszych Par Świata - to niesamowite wzruszenie i emocje, o których nawet nie marzyliśmy. Nadchodzi punktualnie godzina dekoracji. Wszystkie sześć par finałowych zapraszanych jest na środek parkietu. Wyczytywani jesteśmy pierwsi.

Szósta Para Świata, złoty medal wręcza nam Mistrzyni Świata Zawodowców Yulia Zagoruychenko, bo w finałach Mistrzostw Świata wszystkie sześć par są dekorowane tym samym medalem, zachowując swoje miejsca 1-6. W tym miejscu chcielibyśmy podziękować naszej trenerce Patrycji Kuszpit-Bachar, Sponsorowi Firmie ATLAS, bez którego nie pojechalibyśmy na Mistrzostwa Świata i wszystkim, którzy nam kibicują.

Zakręceni tańcem Tomasz i Ania Wojas

 

   

 

 


 

 |  do góry  |