AKTUALNOŚCI

 

 

  

Żołnierz zawodowy ze strzegomskiego LO 
(19.02.2016)

A A A

Z cyklu sylwetki absolwentów LO. Alan Adham – ukończył LO w Strzegomiu o profilu matematyczno – fizycznym. Dzięki wysokim wynikom maturalnym oraz predyspozycjom fizycznym dostał się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im T. Kościuszki we Wrocławiu.

Alan Adham:
„Ukończyłem LO o profilu matematyczno - fizycznym i miałem szczęście być kształconym przez tych wszystkich wspaniałych pedagogów ze strzegomskiego LO. Wspominam dobrze każdego nauczyciela, zwłaszcza moją wychowawczynię p. Lucynę Miłek i p. Ewę Tutkę. Nie mogę zapomnieć również o profesorze Stempniewiczu, który był moim pierwszym trenerem i najlepszym nauczycielem wychowania fizycznego. Dzięki LO i indywidualnej pracy nie było żadnego problemu z egzaminami, chociaż zdawałem dodatkowo maturę rozszerzoną z matematyki, j. angielskiego i geografii. Po ukończeniu LO dostałem się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. T. Kościuszki we Wrocławiu. Jest to uczelnia wojskowa (studia 5-letnie magisterskie lub inżynieryjne). Rekrutacja zaczyna się już w marcu i jest dość skomplikowanym procesem. Należy złożyć liczne dokumenty, przejść testy psychologiczne, a następnie medyczne. Na tym etapie bardzo dużo kandydatów odpada. Następnym elementem rekrutacyjnym są testy sprawnościowe, które odbywają się w ciągu jednego dnia i przebiegają w następujący sposób: podciąganie siłowe na drążku, bieg wahadłowy 10x10 m - sprint, bieg 1000 m, pływanie 50 metrów. Finalnym etapem jest rozmowa kwalifikacyjna. Do szkoły co roku jest chętnych około 25 osób na jedno miejsce. Przede wszystkim trzeba mieć dobre wyniki maturalne z przedmiotów rozszerzonych: matematyki, j. angielskiego, fizyki lub chemii. Pierwszy miesiąc w szkole to tzw. unitarka, która ma na celu wyeliminowanie słabszych fizycznie i psychicznie. Wakacje trwają tylko 30 dni, reszta to szkolenia (wspinaczka, narty), poligony i praktyki specjalistyczne. Nie jest łatwo. Wielu rezygnuje, ponieważ jest mnóstwo obowiązków służbowych i nie ma dyskusji z dowódcami. Trzeba ciężko trenować w każdej dyscyplinie sportu żeby zaliczyć sesję. Brak zaliczenia, nawet z jednego przedmiotu, grozi wydaleniem ze szkoły (nie można powtarzać roku). Plan dnia: pobudka 5:30, 5:37 bieg/zaprawa 3 km, 6:00 śniadanie, 6:30 poprawa porządku w pokojach, toaleta poranna, 7:30 apel poranny, 8:00 wykłady/zajęcia, 15:00 apel popołudniowy, 15:30 obiad, od 16:00 można wyjść na miasto na przepustkę (w zależności od zachowania i ocen rocznika trzeba wrócić do 20:00, 24:00 lub 5:00 rano). Atrakcje na terenie szkoły: kino, basen, siłownia, sauna, sala sportów walki, bieżnia, boiska do piłki nożnej, kosza, korty tenisowe, hala sportowa. Z obiektów korzystamy kiedy chcemy i ile chcemy.

Przy szkole działają również różne sekcje sportowe, praktycznie wszystkie jakie możemy sobie wyobrazić (łącznie z kołem wędkarskim). Ważnym elementem naszej służby są szkolenia specjalistyczne z pomocy medycznej (combat life saver), działań wojskowych w niskich temperaturach, strzelania artyleryjskiego, jazdy konnej. Poza tym: obozy narciarskie, zajęcia na symulatorach pola walki i na strzelnicy, skoki spadochronowe w nocy i w dzień, a także wyjazdy na dwutygodniowy poligon, gdzie strzelamy, działamy taktycznie, okopujemy się, budujemy zapory inżynieryjne, ćwiczymy wejścia do budynków i obezwładnianie przeciwników. Bierzemy również udział w całodniowych marszach kwartalnych na dystansie 30 km (w pełnym umundurowaniu, uzbrojeniu i wyposażeniu). Za każdą zdaną sesję (ale tylko w pierwszym terminie) dostaje się awans wojskowy na wyższy stopień, co związane jest również z podwyżką. W szkole dostajemy stosunkowo wysokie wynagrodzenie zwane uposażeniem. Kwota zamyka się w przedziale 1000-2500 zł (w zależności od stopnia i roku). Jest wiele ulg, ale i obowiązków. Jest to szkoła ciężka, elitarna, ale zapewnia pracę dożywotnio. WSO WL kończy się w stopniu podporucznika. Do tego wszystkiego dochodzi kierunek studiów magisterskich: zarządzanie lub inżynieria bezpieczeństwa oraz wojskowa specjalność (zmechanizowana, pancerna, obrona przeciwlotnicza, artyleria rakietowa i lufowa, saperska, rozpoznanie, desant, logistyka). Moja to artyleria rakietowa. Podczas pobytu w tej szkole miałem okazję: spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą, wyjechać do Warszawy na Mistrzostwa Polski w piłce nożnej (III miejsce). W grudniu zostałem również sportowcem 2015 r. Wyższej Szkoły Oficerskiej. Jestem dumny, że wybrałem te studia i że zostanę za dwa lata oficerem z pewną przyszłością. Nie zamieniłbym ich na żadne inne, chociaż trzeba mieć czasem zdrowie i charakter, żeby dać radę. Pozdrawiam nauczycieli oraz całe LO, a w szczególności klasy mundurowe. Życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do realizacji swoich marzeń”.

Liceum Ogólnokształcące w Strzegomiu

 

 


 

 |  do góry  |